W miejscach miłosierdziem i miłością przepełnionych

W dniach 13-21 maja 2016 roku, wolontariusze i sympatycy Hospicjum św. Kamila w Bielsku-Białej odbyli pielgrzymkę po włoskich sanktuariach. 45 osób pod duchowym przewodnictwem ks. Andrzeja Pacholika i opieką pani Joanny Kubiczek z biura podróży AvantiTravel wyruszyło autokarem na południe Europy.

Pierwszym punktem podróży była Bazylika Papieska Matki Bożej Anielskiej, pośrodku której znajduje się maleńki kościółek z IX w. zwany Porcjunkulą. To tutaj 25-letni Franciszek, słysząc słowa Ewangelii, odkrywa swoje prawdziwe powołanie, rezygnując z bogactw tego świata na rzecz radykalnego ubóstwa. Tutaj założył Zakon Braci Mniejszych – franciszkanów i tutaj przyjął Klarę z Asyżu i poświęcił ją Panu zakładając Zakon Ubogich Pań - klaryski.
Następnie odwiedziny w Asyżu. Po Bazylice św. Franciszka oprowadził nas o. Ryszard Stefaniuk. Trudno o pełniejszy i piękniejszy przekaz przepojony miłością do św. Franciszka. Reguła zakonu nie pozwala na posiadanie dóbr, zatem teren ten wraz z budynkami należy do Watykanu. Kościół zdobiony jest przepięknymi freskami największych mistrzów średniowiecznej sztuki malarskiej  m.in. Pisano, Giotta, Lorenzettiego i Martiniego. W podziemiach znajduje się grób św. Franciszka . Z Bazyliki przeszliśmy do kościoła św. Klary podziwiając piękno miasta zbudowanego z różowego kamienia na górze.
Trzeci dzień, to Niedziela Zesłania Ducha świętego i podróż do Cascia na spotkanie z patronką spraw beznadziejnych – św. Ritą. Piękne krajobrazy Umbrii i znowu miasto położone na wysokiej górze. Ciało świętej spoczywa w szklanym sarkofagu, siostra zza kraty podaje obrazek z jego zdjęciem i płatek róży, to uroczy symbol.
W pobliskim kościele znajdują się relikwie cudu eucharystycznego. W XIV w. pewien ksiądz udając się do chorego włożył komunikant pomiędzy kartki brewiarza. Po otwarciu książki zobaczył, że opłatek pozostawił krwawą pieczęć na kartkach. Pięćset lat później papież Grzegorz XVI ogłosił ks. Simone Fidati błogosławionym. W kaplicy przed relikwiami Cudu Eucharystycznego i bł. Simone Fidati ksiądz Andrzej udzielił błogosławieństwa Ducha św. pielgrzymom.
Kolejnym przystankiem tego dnia było Orvieto. Urocze średniowieczne miasteczko, o którym Zbigniew Herbert napisał, że wygląda jakby było przyklejone do katedry. Rzeczywiście pośrodku placu stoi monumentalna Il Duomo, w której przechowywane są cenne relikwie – hostia i kapłański korporał, na który w 1263r z trzymanej w rękach hostii popłynęła krew. Front katedry bogato zdobiony płaskorzeźbami ilustrującymi historie biblijne, od stworzenia świata do narodzin chrześcijaństwa. W oczy rzuca się wielka witrażowa rozeta, jej urok w pełni można docenić dopiero ze środka – przepiękna. W bocznej kaplicy przechowywany jest relikwiarz  korporału, a w przeciwległej podziwiać można freski Signorelliego przedstawiające sąd ostateczny.
Następnego dnia niezwykłe przeżycie, Msza św. w Watykanie przy grobie Jana Pawła II. Nikt nie krył wzruszenia. Bazylika św. Piotra w godzinach porannych jest kościołem, nie ma tu grup wycieczkowych, nie słychać przewodników opowiadających o dziełach sztuki zgromadzonych dookoła, za to przy licznych ołtarzach dookoła odbywają się msze święte, w większości bardzo kameralne – kapłan i 2-3 wiernych, czasem grupa kilkunasto osobowa. Cichutko snują się pojedyncze osoby dyskretnie zwiedzające kościół.
W planie jeszcze zwiedzanie Rzymu. Coloseum i część starożytna, Kapitol, najsłynniejsze fontanny – Trevi, Czterech Rzek, Neptuna, spacer zatłoczonymi  uliczkami Rzymu i oczywiście lody. Na koniec dnia pozostałe bazyliki Matki Bożej Większej, Jana na Lateranie i św. Pawła za Murami.
W drodze do Neapolu przystanek w Subiaco. Tu znajduje się klasztor założony przez św. Benedykta, a w nim grota, w której spędził kilka lat. Ściany zdobią piękne freski, ale nie mniejszy podziw budzi sam klasztor, który jest jakby przyklejony do prawie pionowej skały.
W Neapolu kolejna porcja nowych wiadomości. Miasto posiada 52 świętych patronów, ale najważniejszym z nich jest  św. January. Z nim związany jest jedyny w swoim rodzaju cud krwi. Krew świętego, zebrana tuż po jego egzekucji, przechowywana w dwóch flakonach, trzy razy w roku upłynnia się. W rocznicę śmierci, w rocznicę sprowadzenia kości do Neapolu i w rocznicę cudu ugaszenia Wezuwiusza. W kaplicy św. Januarego znajduje się kilkadziesiąt srebrnych popiersi innych świętych. W każdym zakątku tego niezwykłego miejsca czuje się Bożą opiekę.
Zwiedzanie nabrzeża i miasta kończy się lodami i obowiązkowym kawałkiem pizzy.
Szósty dzień pod znakiem Pompejów. Najpierw zwiedzanie ruin starożytnego miasta. Paradoksalnie wulkan, który w ciągu kilkunastu godzin zabił mieszkańców przysypując ich popiołem i kamieniami, utrwalił ich życie w kamieniu. Dzięki temu dzisiaj możemy odtworzyć ich zwyczaje i styl życia. Zobaczyć jak mieszkali, jak pracowali i jakie mieli rozrywki.
W pobliskim Sanktuarium Papieskim można oddać cześć Matce Bożej Różańcowej zwanej także Matką Bożą Pompejańską.
Kolejny przystanek to Sanktuarium św. Michała Archanioła w Monte Sant’Angelo na górze Gargano. Tu w roku 490 ukazał się sam Archanioł i nakazał poświęcić grotę dla kultu chrześcijańskiego. Tu w grocie mają być przebaczone grzechy ludzkie. Wg przekazu, biskup nie wypełnił prośby Michała Archanioła z obawy przed poganami, którzy tu odbywali swoje modły. Zniecierpliwiony Michał Archanioł sam dokonał poświęcenia wraz ze swoimi Aniołami, a biskupowi nakazał jedynie odprawić Najświętszą Ofiarę. Od tego dnia grota św. Archanioła na górze Gargano nosi miano niebiańskiej Bazyliki.
Z Góry św. Archanioła już tylko 20 km. do San Giovani Rotondo. Tu w 1916 roku trafił młody kapucyn, dzisiaj znany w całym świecie jako św. Ojciec Pio. Kiedyś była to niewielka, mało znana wioska, dzisiaj jest to jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc we Włoszech. Ojciec Pio już za życia przyciągał do siebie wielu – wierzących i niewierzących, potrzebujących pociechy i ciekawskich. Dlatego w latach 50-tych XX stulecia do maleńkiego kościółka dobudowano drugi obszerniejszy. Z inicjatywy Ojca Pio powstał szpital nazwany przez zakonnika  Domem Ulgi w Cierpieniu. Dzisiaj jest to bardzo nowoczesna klinika, jeden z największych ośrodków medycznych we Włoszech, a w pobliżu wyrosło nowe Sanktuarium gdzie w szklanym sarkofagu spoczywa ciało świętego Ojca Pio.
Włochy to prawdziwy skarbiec z najcenniejszymi relikwiami chrześcijaństwa. Grób św. Piotra w Watykanie, deska ze stołu Ostatniej Wieczerzy w Bazylice św. Pawła za murami, fragment żłóbka Pana Jezusa w Bazylice Matki Bożej Większej. W Sanktuarium w Manoppello znajduje się Święte Oblicze - Volto Santo. Chusta z bardzo delikatnej tkaniny – bisioru, na której nie da się nic nadrukować, czy namalować, znajduje się oblicze. Jest uważany za chustę św. Weroniki, to ona otarła Jezusowi zmęczoną, zbolałą twarz na Drodze Krzyżowej. I taka właśnie obolała i zmęczona, ale piękna i przykuwająca wzrok twarz widnieje na chuście.
Ostatni dzień i kolejna relikwia wywieziona z Izraela do Włoch – domek Maryi w Sanktuarium w Loreto. Z zewnątrz bogato zdobiony płaskorzeźbami, marmur, przypominający bardziej dom bogatego patrycjusza, ale to tylko ozdoby zrobione przez włoskich mistrzów ku czci Matki Bożej. W środku skromne ściany z cegły przywiezione z Nazaretu. W głównym ołtarzu cudowna figurka Matki Bożej Loretańskiej i szybkie skojarzenie majowe – litania loretańska, któż jej nie zna, tak, to tu się narodziła. W Sanktuarium akcenty polskiej historii – husaria, zwycięstwo nad Turkami i bitwa Warszawska 1920. Nic dziwnego, na pobliskim cmentarzu wojskowym ponad 1200 mogił żołnierzy polskich poległych latem 1944.
Jeszcze spacer uliczkami Loretto, kawa, lody, pizza i… podróż w kierunku północnym. Za oknem piękno Dolomitów, granica z Austrią, tunele …..
Osiem dni spędzonych w rozśpiewanym autokarze, dni pełnych medytacji, modlitwy, zwiedzania i rozmyślania. Dni pełnych deszczu, chłodu i odrobiny słońca, ale bogatych w radość i miłość bliźniego. Pielgrzymka ludzi niosących miłość i miłosierdzie podnosi na duchu i dodaje wiary. Tym bardziej wyrażamy wdzięczność Bogu za to, że w Roku Miłosierdzia mogliśmy przeżyć ten czas, by podziękować za 25 lat istnienia Hospicjum św. Kamila i zawierzyć przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice św. Piotra w Rzymie dalsze lata działalności tego Hospicjum. Chociaż rocznica powstania tego działa upłynie w przyszłym roku to już teraz w geście wdzięczności możemy za psalmistą powiedzieć: ”Chwalić Cię będę, Panie, całym sercem moim, opowiem wszystkie cudowne Twe dzieła”. (Ps 9,2)

Teresa Antas

Galeria zdjęć

w1
W2
W3
W4
W5
W6

Nasze hospicjum

Stowarzyszenie
"Hospicjum św. Kamila
w Bielsku-Białej"

ul. NMP Królowej Polski 15
43-300 Bielsko-Biała
tel. 33/ 811 03 67
e-mail: zarzadkamilbb@vp.pl

NIP 547-210-59-44
REGON 241158869

Konto bankowe
ING Bank Śląski
nr 15 1050 1070 1000 0023 4115 9347

wpis do Księgi rejestrowej
podmiotów wykonujących

działalność leczniczą
pod nr 000000025415

Polecamy