Świadectwa o Hospicjum do 2017 r.

WY JESTEŚCIE RZEMIEŚLNIKAMI MIŁOSIERDZIA

Papież Franciszek w przemówieniu wygłoszonym 3 września 2016 roku. do zgromadzonych w Rzymie uczestników Jubileuszu Pracowników i Wolontariuszy Dzieł Miłosierdzia powiedział: „Wy jesteście rzemieślnikami miłosierdzia: przez wasze ręce, wasze oczy, wasze wsłuchiwanie się, waszą bliskość, waszą czułość… rzemieślnikami! Wyrażacie jedno z najpiękniejszych pragnień serca ludzkiego: aby człowiek cierpiący odczuł, że jest kochany. W różnych sytuacjach potrzeby i niedostatku wielu osób wasza obecność jest wyciągniętą ręką Chrystusa, która dosięga wszystkich.”
Te piękne i wymowne słowa pragnę zadedykować wszystkim zrzeszonym w Hospicjum św. Kamila w Bielsku-Białej w 25 rocznicę jego istnienia i owocnego działania. Wdzięcznym sercem obejmuję inicjatora i twórcę tego wielkiego dzieła miłosierdzia panią Annę Byrczek oraz wszystkich duszpasterzy i wolontariuszy z nią współpracujących. Imponujący doprawdy jest wasz dorobek, od początku istnienia tego hospicjum objęliście samarytańską pomocą tysiące chorych.
Jesteście w naszym środowisku autentyczną żywą Ewangelią, „wyciągniętą ręką Chrystusa”, ponieważ nosicie w waszych sercach miłość gotową służyć. Przez waszą szlachetną posługę dajecie dojrzałe świadectwo wiary i wpisujecie się znakomicie w dzieło nowej ewangelizacji.
Dziękuję dziś Panu Bogu za was i za waszą posługę. Życzę wam z całego serca, aby towarzyszyła wam zawsze świadomość, że „Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie” /Mt 25,40/. Przez wstawiennictwo waszego patrona św. Kamila proszę Pana Boga, by nadal wspierał i umacniał to piękne dzieło pomocy potrzebującym.
Z serdecznym błogosławieństwem

Bp Tadeusz Rakoczy

HOSPICJUM ŚW. KAMILA WE WSPOMNIENIACH
PROWINCJAŁA SALWATORIANÓW

Po raz pierwszy z działalnością hospicyjną spotkałem się podczas studiów w Wyższym Seminarium Duchownym Salwatorianów, kiedy Pani Doktor Anna Byrczek dała piękne świadectwo w czasie dnia skupienia. Wtedy zrozumiałem, czym jest cierpienie i jak ważna jest obecność innych przy łóżku chorego. Później mogłem to wszystko wykorzystać w sposób szczególny, gdy z chorobą nowotworową zmagała się moja Mama. Dzięki doświadczeniu, które zdobyłem w seminarium, łatwiej było mi wszystko zorganizować i przejść drogę cierpienia razem z Mamą. Z tego powodu, ilekroć byłem zapraszany na hospicyjne uroczystości, starałem się w nich uczestniczyć. Miałem głęboką potrzebę serca, aby spłacać dług wdzięczności wobec Pani Doktor, całego zespołu hospicyjnego za ogrom poświęcenia i dobra przekazanego chorym i ich rodzinom. Zaprosiłem Panią Doktor na spotkanie przełożo-nych, w czasie którego zobaczyłem wzruszenie moich współbraci podczas świadectwa, które nam przekazała. Pani dr Annie Byrczek i całemu zespołowi hospicyjnemu z serca gratuluję i dziękuję za piękne dzieło, zwłaszcza za bezinteresowne zaangażowanie. Cieszę się, że salwatorianie towarzyszą osobom pełniącym tak szlachetne zadania.

Ks. Piotr Filas SDS
Prowincjał Polskiej Prowincji Księży Salwatorianów

„Kiedy zaczęła się „działalność charytatywna” Kościoła?
Na Górze Błogosławieństw, tam gdzie Pan Jezus mówił „błogosławieni”.
Tam sformułował główne zasady dla człowieka, który chce być z Nim i chce,
żeby świat był lepszy, żeby świat był ludzki.
Nie żeby światem rządziły inne prawa,
tylko przede wszystkim prawo miłości - życzliwej, usłużnej, pokornej, pomocnej, czyli miłości miłosiernej.”

Widziane z Franciszkańskiej – spotkanie z Kardynałem Franciszkiem Macharskim,
wydawnictwo „M” Kraków 2001

Z gorącymi życzeniami na dalszą służbę choremu i jego rodzinie dla pani dr Anny Byrczek i Wolontariuszy Hospicjum św. Kamila w Bielsku-Białej

Drodzy Przyjaciele, Hospicjum św. Kamila w Bielsku-Białej obchodzi 25 lat istnienia. Z tej okazji pragnę bardzo gorąco pogratulować ćwierćwiecza organizacji i niesienia bezinteresownej opieki chorym, którzy przeżywają ostatni okres swojego życia.
Idea hospicyjna, która zaistniała w poprzednim stuleciu w Anglii, w Polsce była dziełem ludzi skupionych w latach osiemdziesiątych w parafiach. Znając los tych, którzy cierpieli na bardzo trudny wtedy do uśmierzenia ból nowotworowy, lekarze, pielęgniarki i osoby niezwiązane zawodowo ze służbą zdrowia, tworzyli przy parafiach hospicja, czyli zespoły ludzi. Złączeni ideą służenia cierpiącemu człowiekowi starali się nieść pomoc medyczną i pielęgnacyjną oraz wykonywać wszystkie prace, które były skierowane ku pomocy i zatroskania się o chorego, dając swoją obecność i dar towarzyszenia, wspierając także rodziny chorych.
Taki zespól powstał w 1992 roku w Bielsku-Białej przy parafii Księży Salwatorianów pod wezwaniem NMP Królowej Polski pod kierownictwem dr Anny Byrczek. Zespół po 25 latach nadal służy bezinteresowną profesjonalną pomocą chorym. Jest przykładem solidarności ludzi, którzy w trudnych latach kształtowania się społeczeństwa merkantylnego, które zamyka się na potrzeby ludzi chorych i niepełnosprawnych, potrafią zobaczyć i zadbać o potrzebującego - współcześni Samarytanie, którzy potrafią wzruszyć się i pomóc oraz zabezpieczyć dalszy los chorego. Ludzie służący z miłością, spełniający uczynki miłosierdzia i niosący, oprócz pomocy medycznej, także pomoc duchową o jaką jakże trudno we współczesnym świecie - to Wolontariusze Hospicjum św. Kamila.
W ten szczególny czas jubileuszu pragnę powiedzieć, że byliście dla mnie zawsze wzorem, udowodniliście że można dawać siebie bez reszty drugiemu i tworzyć zespół, który troszczy się o potrzeby duchowe chorego, ale również nieustannie dba o swoją formację, pozostając wierny idei hospicyjnej, którą inicjowali w Polsce przedwcześnie zmarły Ks. Eugeniusz Dutkiewicz, ks. Ryszard Mikołajczak i towarzyszący w drodze hospicyjnej przez lata duszpasterze Hospicjum św. Kamila.
Za wielkie zaangażowanie w realizację i rozwój opieki hospicyjnej w Polsce, za obecność w tworzeniu polskiej wspólnoty hospicyjnej w imieniu własnym oraz polskich hospicjów składam serdeczne Bóg Zapłać. Życzymy dalszego trwania w charyzmacie Hospicjum.

Z wyrazami głębokiego szacunku i przyjaźnią

Jolanta Stokłosa
Prezes Zarządu Forum Hospicjów Polskich

MIJA 25 LAT

Mija 25 lat od powołania Hospicjum św. Kamila. Jak zwykle w takiej chwili pojawiają się refleksje na temat przemijania, rodzą się pytania, jak ja ten czas wykorzystałam? Dziękuję Panu Bogu za to, że mogłam dać niewielką cząstkę sobie tym, którzy potrzebowali wsparcia w trudnych chwilach swojego życia. Zaraz na początku istnienia Hospicjum św. Kamila powierzyłam to dzieło Bogu przez wstawiennictwo Matki Bożej Fatimskiej, prosząc o Mszę św. w sanktuarium na Krzeptówkach. Trudności było wiele. Wierzyłam, że Maryja pomoże, bo jak mówił Kardynał Stefan Wyszyński <<Nie istnieje niemożliwe, gdy prowadzi Maryja, która pierwsza uwierzyła w to, co „niemożliwe”.>> Potrzebę bezinteresownej służby wyniosłam z domu rodzinnego. Umocnieniem były słowa Ojca św. Jana Pawła II, wypowiedziane w Skoczowie w 1995 r., kiedy mówił o sumieniu i prosił, byśmy czynili wokół siebie dobro, pomnażali go. Te słowa bardzo mnie poruszyły. Nie było łatwo, gdyż moja praca zawodowa wymagała dyspozycyjności, a w Hospicjum też trzeba często rezygnować z siebie dla innych. Jednak pomimo wielu trudności, dzięki wspólnocie hospicyjnej, wiele problemów udało się rozwiązać.

Wielkim moim pragnieniem jest, aby idea hospicyjna przetrwała w nas mimo różnych przeciwności. Bardzo cieszę się, gdy dołączają „nowi”, a gdy rezygnują, czasem trudno zaakceptować ich decyzję, ale wierzę, że ziarno dobra zaniosą tam, gdzie ich Bóg postawi. Wszystkim, którzy to dzieło tworzyli i tworzą, jak również tym, którzy są już po drugiej stronie – bardzo dziękuję. Postawienie każdej z tych osób na mojej drodze życia odbieram jako dar, który nie zawsze w pełni wykorzystałam. Bardzo dziękuję dr Ani Byrczek, która jest pomysłodawczynią i założycielką Hospicjum, za Jej niezłomną i ufną postawę w chwilach bardzo trudnych. Pomimo dużego obciążenia pracą nie zniechęca się. Często w takich momentach mówi: „Widocznie jest nam to potrzebne”. Z wielkim wzruszeniem wspominam osoby, którym towarzyszyłam przez te 25 lat, zawsze się od nich czegoś nauczyłam, wiele zrozumiałam. Wiele razy byłam świadkiem, że dźwiganie krzyża z Jezusem obdarza pokojem, którego świat dać nie może. Widząc osoby niepogodzone ze swoim odejściem, zastanawiam się, jak można im pomóc. Wtedy przychodziły na myśl słowa św. Wincentego Pallotiego: „Nigdy nie ufaj sobie, ani swojej sile, lecz powierzaj się z doskonałą ufnością Bogu i nie lękaj się, bo kiedy wszystko czynimy z przekonaniem, że niczego nie możemy bez Boga, Bóg nas umacnia”. Albo zasłyszane słowa: „Trzeba przebywać w pobliżu ogniska miłości. Gdyby ludzie wiedzieli, jak wiele można otrzymać od Pana Boga klęcząc przed Najświętszym Sakramentem, to staliby w kolejce już przed zamkniętym kościołem”. Dlatego bardzo często pozostawała tylko cicha, ukryta modlitwa za chorych. Jak jest ważna świadczą słowa Ojca św. Jana Pawła II wygłoszone do chorych w Częstochowie w 1983 r.: „Pamiętajcie, że codziennie łączę się z wami w szczytowym momencie Eucharystii, że was zawsze do tego momentu zapraszam, wszystkich cierpiących...”.

Osoby chore uczą mnie nieustannie pokory, walki z moimi emocjami. Czasem, gdy pojawiają się trudności w posłudze, z pomocą przychodzi Jezus Miłosierny ze swoim miłosiernym spojrzeniem. Mówię po raz kolejny „Jezu, ufam Tobie” i dzięki Niemu daję kolejną kroplę dobra do oceanu cierpienia, którym jest Hospicjum św. Kamila. Gdy mogę być bezpośrednio przy śmierci osoby chorej, odczytuję to jako dar, bo przez dotknięcie chorego możliwe jest dotykanie Wieczności, dotykanie Boga. Dzięki temu, że mogłam towarzyszyć bezpośrednio przy śmierci, inaczej postrzegam swoją śmierć, która kiedyś nastąpi. Mam świadomość, że ja także mam szansę na szczęśliwą śmierć pod warunkiem, że będę przygotowywała się do niej przez całe życie i odpowiem na wołanie łaski. Idziemy przez życie z tą niezachwianą pewnością, że idziemy do Ojca, bo trzeba umrzeć aby żyć wiecznie, jak ziarno rzucone w ziemię.

Aby hospicjum mogło trwać, potrzebni są ludzie zaangażowani w to dzieło. Główną ideą ruchu hospicyjnego jest współdziałanie w zespole. Polski model to głównie opieka nad chorymi w domu. W hospicjum nie trzeba być bogatym, czy pięknym, wystarczy dać bezinteresownie z miłością trochę własnego czasu, trochę uśmiechu, dobrego słowa, zrozumienia, cierpliwości. Chorych przybywa z roku na rok, coraz więcej osób samotnych także w rodzinach. Chorzy najczęściej chcą do końca swych dni być w swoim domu. Przychodzą na myśl słowa Ojca św. Franciszka, który daje nam do wyboru dwie drogi. Symbolem pierwszej jest „kanapa”, która oznacza rezygnację z pragnienia zmiany siebie i świata. Druga droga to wybór dobrych butów, czyli pójście szlakami miłosierdzia, czynienia dobra, walka o lepszy świat, o większą miłość.

Dlatego wołam i proszę: „Przyjdź Duchu św. i rozpal w nas ogień Twojej miłości” i „Poślij Panie robotników na swoje żniwo”, bo „Błogosławieni miłosierni albowiem oni miłosierdzia dostąpią”.

Elżbieta Adamus

Ołomuniec

Moja współpraca i przyjaźń z Domowym Hospicjum św. Kamila rozpoczęła się w 2007 roku. Będąc studentką długoterminowej opieki pielęgniarskiej w czeskim Ołomuńcu postanowiłam, jako Polka pochodząca z Zaolzia, napisać pracę dyplomową na temat „Rola wolontariuszy w domowym hospicjum w Polsce”.
Wtedy wolontariat w hospicjach domowych w Czechach nie był tak rozwinięty, jak w Polsce. Już w trakcie pisania pracy cieszyła się ona wielkim zainteresowaniem. Z tej potrzeby powstał więc pomysł zorganizowania międzynarodowej konferencji z udziałem wolontariuszy z Bielskiego Hospicjum św. Kamila, aby pokazać problematykę wolontariatu w domowym hospicjum czeskiemu społeczeństwu medycznemu. Konferencja odbyła się w Ołomuńcu przy wsparciu Uniwersytetu Palackiego i została bardzo pozytywnie przyjęta zarówno w szerokim środowisku pielęgniarskim, duszpasterskim i kręgach specjalistycznych zajmujących się opieką paliatywną. Również później obroniona praca dyplomowa na temat wolontariatu w Polsce cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Odzwierciedleniem jest duża ilość jej cytowania w następnych pracach naukowych studentów. Można powiedzieć, iż Wasza inicjatywa pomogła przybliżyć czeskiemu społe-czeństwu medycznemu problematykę wolontariatu w domowym hospicjum w Polsce.
Bardzo dziękuję za ciepłe przyjęcie, pomoc i cenną radę Pani Doktor Annie Byrczek i Państwu Annie i Benedyktowi Samol oraz wszystkim wolontariuszom z hospicjum.
Na dalsze lata życzę Domowemu Hospicjum św. Kamila wielu wspaniałych wolontariuszy, dużo sukcesów i satysfakcji z tak bardzo trudnej, ale zarazem pięknej, szlachetnej i niczym niezastąpionej pracy.

Serdecznie pozdrawiam
Magda Folwarczna

Nasze hospicjum

Stowarzyszenie
"Hospicjum św. Kamila
w Bielsku-Białej"

ul. NMP Królowej Polski 15
43-300 Bielsko-Biała
tel. 33/ 811 03 67
e-mail: zarzadkamilbb@vp.pl

NIP 547-210-59-44
REGON 241158869

Konto bankowe
ING Bank Śląski
nr 15 1050 1070 1000 0023 4115 9347

wpis do Księgi rejestrowej
podmiotów wykonujących

działalność leczniczą
pod nr 000000025415

Polecamy